wtorek, 1 listopada 2016

Listopadowo

Nowy miesiąc, nowe początki, nowe starty i nowe zawody... Nie, no. W listopad (to prawie mój ulubiony miesiąc!) wchodzę z wysoko podniesioną głową, z pewnością siebie, której tak naprawdę prawie nie mam, z planami i marzeniami. I wiecie, co? Spełnię je, bo w końcu muszę się wziąć w garść. Jeszcze nigdy nie byłam tak zła na siebie ze swojej niedoli, jak teraz. Może ta złość będzie najlepszym motywatorem? 

Mam spory bagaż kilogramów ze sobą. Dźwigam go codziennie i on jest właśnie moją siłą. O ile nie mam żadnych problemów z treningami, bo uwielbiam ćwiczyć i naprawdę chętnie chodzę na siłownię, ale jedzenie... kurde. 

Jedzenie zdrowo, czysto, naturalnie i regularnie to jest moja słabość. Nie potrafię, nie lubię i nie umiem się nauczyć. Ale nie. Wypluwam wszystkie nie. Będę ładnie jadła. A posiłek cheatowy tylko raz w tygodniu. Nigdy więcej. Ładnie, będę gotować i robić i pakować w pudełka, a jak. Tak chcę. To będzie moim tematem przewodnim. TAK CHCĘ. :) 

Tutaj, czarno na białym, co będzie się działo w listopadzie?

TRENINGI.
4 razy w tygodniu ładny trening siłowy, zakończony 30minutowym cardio. Nie ma, że boli. Dokładność przede wszystkim.

ŻARCIE.
Ogólnie mówiąc, to żreć mniej słodyczy, a więcej normalnych posiłków. Prawdziwe wyzwanie na listopad? Zero cukru, nawet w herbarcie. Słodzić w końcu mogę ksylitolem, który w sumie nie jest tak dobry jak cukier, ale ej, dam radę. 

ŻYĆ NORMALNIE.
Nie chcę robić z tego tragedii, nie chcę poświęcać całych dni na szukanie przepisów i gotowanie... ma być normalnie. Bez narzekania, bez jęczenia, że nie mogę czegoś zjeść, po prostu nie rób afery dziewczyno. To Twój wybór.

Bo tak naprawdę wszystko już jest gotowe. Plan treningów mam ładnie rozpisany, jeszcze tylko menu zaplanować z pysznymi i szybkimi daniami, ale na to mam jeszcze dwa dni, póki sama nie będę gotowała. I wiecie co? Czuję się dobrze, jestem naładowana pozytywną energią zmian przede mną.

A to, że tutaj to wszystko piszę... muszę mieć miejsce, gdzie będę mogła podsumować, opisać swoje wrażenia i może znaleźć kogoś wspólnego do walki? :)