sobota, 28 stycznia 2017

NOWE na NOWY miesiąc :)

Uff, styczeń zbliża się do końca. Korzystając z okazji, że wyrobiłam swoją normę nauki na dzisiaj, podsumowuję styczeń i planuję luty. Zapraszam do podsumowywania pierwszego miesiąca nowego roku razem ze mną :)

http://www.canstockphoto.com/cartoon-personal-trainer-23452311.html
Co planowałam sobie w styczniu? Dokładnie o tym przeczytacie w poście Styczniowe plany na siebie. Chciałam poćwiczyć z Martą z codzienniefit.pl, co mi się nie udało. Tylko dlatego, że przerzuciłam się na treningi personalne z trenerem na siłowni, jako że dostałam na to nagłej ochoty serca i duszy, a pieniądze mnie swędziały. 

Planowałam dietę. Si, dotrzymałam. Jeden tydzień. Potem usłyszałam od trenera, że ta dieta mi nie służy, więc odstawiłam ją i czekam na nową, dopasowaną do moich utrudnień i upodobań i nie upodobań, ale czasem trzeba :).

Wróciłam do blogowania. Tak, publikuję posty regularnie, czytam Wasze blogi, jestem zachwycona. Chociaż czasem ciężko jest mi znaleźć czas, to będę tutaj wciąż.

A co w lutym?
W lutym kontynuacja treningów personalnym trzy dni w tygodniu. Treningi personalne to treningowe interwałowe, trwają około godziny. Dodaję w tym miesiące jeszcze interwały na bieżni, a dwa razy w tygodniu chcę wykonywać Rewolucję Ewy Chodakowskiej, o której myślałam już długi, długi czas. Płyta już zamówiona i szczerze naprawdę nie mogę się doczekać! 

Nowy miesiąc to również coś totalnie nowego. Dieta bezglutenowa. Długo bałam się nawet wypowiedzenia tych słów, ale teraz wiem, że powinnam już dawno. No cóż, przyjdzie mi się z tym zmierzyć i nawet jestem podekscytowana tym wyzwaniem. 

W tym miesiącu to również cudowny tydzień błogiego nic nie robienia w górach. Jednak nastąpi on dopiero za dwa tygodnie, po męczącym miesiącu sesji na studiach. Tzn. oby nastąpił, jak tylko uda mi się zdać wszystkie egzaminy w terminie :) 

Muszę też w końcu zadbać o picie wody. Niestety, coraz bardziej czuję skutki zbyt małej ilości wody w organizmie. Nawet podczas treningu nie mogę wypić 750 ml, co jest po prostu straszne. Muszę podwyższyć swoje nawodnienie o 20%! Wiele razy już próbowałam, niestety tyle samo razy moje postanowienie pij więcej wody kończyło się fiaskiem :( 

Aby wprowadzić i wykształcić swoje nawyki w tym zakresie chcę spróbować habbit tracker! Znacie? Świetnie przedstawia to Kasia z bloga workshop.pl 

Wygląda niesamowicie, co? ;)

Prowadzę kalendarz, dość dokładnie i pracowicie, ale od dłuższego czasu chodzi za mną myśl bullet journal, choć jeszcze muszę przemyśleć, jak to zorganizuję. Pewnie zacznę w tym po sesji, czyli w połowie miesiąca, ale wszystko daje mi super energię i nie mogę doczekać się nowego miesiąca.



Co u Was? :)

54 komentarze:

  1. Trzeba przyznać, że trochę będzie się u ciebie działo. Życzę powodzenia i wytrwałości w postanowieniach.
    Ja wody też piłam mało i dorobiłam się wielu niepotrzebnych alergii. Od miesiąca spożywam przynajmniej 1,5l czystej wody, plus herbata itd. i widzę ogromną różnicę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo ;) Właśnie jest fajne to, że motywacji raczej mi nie brakuje ;) Ja powinnam pić 3 litry dziennie, co jest dla mnie ogromną ilością, ale będę usilnie się starała dobić chociaż do 2 :)

      Usuń
    2. 3 litrów wody nie dałabym rady wypić :) za dużo. Za mało czasu ...

      Usuń
    3. Czy ja wiem :) Jeśli się tak popija wodę w małych łyczkach, jak się robi cokolwiek innego, to bardzo łatwo jest wypić taką ilość ;). O ile bardzo się na tym skupiam, ucząc się tego, widzę, że faktycznie nie jest tak źle, oby tylko weszło w nawyk ;)

      Usuń
  2. jak ja czekam na luty, styczeń wyjątkowo mnie zmęczył,niech sobie idzie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, dla mnie też mimo wszystko nie był sprzyjający w siłę ;) Jakieś wyjątkowe plany na luty? :) Czy oczekiwanie na nieznane? :)

      Usuń
  3. Też w styczniu powróciłam do blogowania i również zaczęłam współprace z trenerka personalną. A na luty czekam już od dawna, 2 tygodnie ferii i w końcu odpocznę od szkoły ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia więc w treningach i blogowaniu! :) Ja chcę tylko jakoś skończyć sesję, a potem będę się leniła :D

      Usuń
  4. Myślałam nad robieniem takich miesięcznych celów, ale jednak póki co man całoroczne postanowienia i chyba przy nich zostanę. Powodzenia w realizacji! Masz celiakie, że wprowadzasz dietę bezglutenową?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie całoroczne postawienia nie miały racji bytu :) Nie, mam hashimoto, przy którym zaleca się ograniczenie glutenu :)

      Usuń
  5. Wow wow wow!
    Czekam na posty dotyczące diety bezglutenowej. U mnie plan w tym miesiącu wybrać się do dietetyka. Samodzielnie powoli odstawiam gluten, ale długa droga przede mną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno takie się pojawią :) Skąd decyzja o odstawieniu glutenu? :)

      Usuń
  6. Ja również czekam na nowy miesiąć, bo wtedy rozpocznie się nowy semestr, aż się sama dziwię, bo w szkole nie czekałam tego, a na studiach już chcę szybciej! :)
    A dla Ciebie życzę dalszej motywacji! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) ja jakoś na nowy semestr nie czekam, ile na koniec sesji, bo nauka już mnie trochę męczy psychicznie :D

      Usuń
  7. Powodzenia i wytrwałości :) Ja też muszę ogarnąć picie wody i ćwiczenia przede wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, w szczególności przyda sie w piciu wody ;)

      Usuń
  8. powodzenia w planach! dasz radę! silna baba z Ciebie! ja muszę też z tą wodą powalczyć, bo ostatnio mało piję :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Będę robić co w mojej mocy :)

      Usuń
  9. a bezradność, hm... po prostu ostatnio wszystko nie układało się tak, jak miało i kompletnie nic ode mnie nie zależało, to było do dupy. ale już jest lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że już jest lepiej ;) Oby tylko najlepiej!

      Usuń
  10. Ja po wizycie u dietetyka zaczęłam pić sporo więcej wody i moja cera jest jak nowa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to też mi chodzi, o całość tego, jak ogromny wpływ może mieć to picie wody na ludzki organizm ;)

      Usuń
  11. ja też powinnam pić więcej wody, ale nie zawsze mam na nią ochotę. :<
    życzę powodzenia z ćwiczeniami i planami żywieniowymi, luty zapowiada się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie mam ochoty :D Ale ostatnio poczułam już skutki niedopicia, więc nie ma co czekać, trzeba zadbać o to ;D

      Usuń
    2. ja nadganiam zieloną herbatą!

      Usuń
    3. Ach, uwielbiam! :) Obecnie mam fazę na liściaste, ale za bardzo nie lubię się męczyć z fusami :D

      Usuń
  12. Z moim piciem wody też jest kiepściutko. Słyszałam, że woda z cytryną zaraz po przebudzeniu to najlepsze co można zrobić aby organizm sie obudził i zaczął dobrze funcjonować, ale... do tego potrzeba czasu, a u mnie pobudka wygląda zawsze tak, że wszystko robię w biegu, bo przysłowiowe 'pięć minut' zamienia się w pół godziny :D chociaż też chciałabym nad tym popracować, w końcu to dla naszego zdrowia :) Życzę Ci dalszych sukcesów i spełniania planów :)

    i zazdroszczę tego tygodnia w górach! Ja póki co nie mam możliwości na taki reset, ale na majówkę muszę coś wymyślić :D

    To bardzo pocieszające kiedy czytam, że u Ciebie taka przyjaźń przetrwała lata, to dowód na to, że jeśli dwie osoby chcą to nie ma w tym nic trudnego :) trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak, ja też to ciągle słyszę i ciągle czytam w sposobach na pobudzenie metabolizmu i nie wiem, czemu taki banał, a tyle sprawia mi trudności :D I wzajemnie, dużo wytrwałości i powodzenia we wszystkim, co chciałabyś osiągnąć :)

      W sumie, jak w każdej relacji i w każdej rzeczy, zawsze trzeba dawać komuś i czemuś z siebie jak najwięcej ;)

      Usuń
  13. Picie dużych ilości wody, aby być dobrze nawodnionym to chyba jedno z moich marzeń, haha! Też za nic mi się to nie udaje, mimo że staram się jak mogę i podchodziłam do tego już nie raz... Próbuję dalej i mam tylko nadzieję, że kiedyś wreszcie mi się uda i stanie się to moim nawykiem! :D
    Wytrwałości i powodzonka! ♥
    Pozdrawiam, vthetoria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno w końcu Ci się uda ;) trzymam kciuki i życzę powodzenia :D

      Usuń
  14. Wiem jak ciężko znaleźć czas gdy ma się co innego na głowie. Powodzenia w realizowaniu postanowień na luty.

    Pozdrawiam, nataa-natkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, nie mogę się już go doczekać :)

      Usuń
  15. Ja postanowiłam rzucać sobie luźne postanowienia na najbliższy miesiąc, chyba lubuję się w większej swobodzie, przez ostatnie miesiące żyłam w ciasnych ramach tego, co muszę, zadań do wypełniania o określonych porach. Muszę od tego odetchnąć. Tobie życzę jednak wytrwałości i realizacji zamierzeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam :) Ja lubię lubię spontaniczność i swobodę tylko do pewnego stopnia i w pewnych tylko aspektach życia :) Powodzenia ;)

      Usuń
  16. no to bratowa jest dećko dalej ode mnie, ja dopiero 6-ty zaczynam, ale chłopaczky takie są, że świecą jajami na dzień dobry :D może i moja Fasolka okaże się facetem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, ale przynajmniej ma się czym pochwalić :D oj :D A masz jakieś marzenie co do płci? :)

      Usuń
  17. jak Ciebie swędzą pieniądze, to ja Ci podam nr mojego konta bankowego:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Mnie nie swędzi nawet duża ilość - przynajmniej tak zakładam, bo ich zbyt dużo nie mam ;D

      Usuń
    2. Nie jestem za bardzo oszczędna, chociaż bardzo bym to chciała zmienić :D

      Usuń
  18. W lutym też mnie czeka tydzień wypoczynku w górach, już nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! :) Życzę miłego odpoczynku! :)

      Usuń
  19. Bardzo ambitnie! Przy tak wysokiej aktywności fizycznej trzeba dobrze jeść ^^ Dieta bezglutenowa jest Twoim wyborem czy masz takie wskazania? Sądzę, że picie wody wejdzie Ci w nawyk. Jeśli tak często kończyło się to fiaskiem to może poeksperymentujesz z domowymi wodami smakowymi? Jest wiele przepisów na takie cuda :) Wyjazd w góry brzmi cudownie! Trzymam kciuki za sesję i realizację postanowień! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie jem mało, ale przy tej aktywności fizycznej, czyli 3-4 razy w tygodniu nigdy mi nic nie dokuczało, to już takie przyzwyczajenie chyba ;) Mam hashimoto, przy którym jest wskazane odrzucenie glutenu, sama się na to zdecydowałam z porozumieniu z trenerem i dietetykiem w jednym :) Będę musiała próbować osiągnąć mój cel na wiele różnych sposobów, bo w końcu musi mi się to udać :) Dziękuję Ci bardzo!! :)

      Usuń
  20. Dieta bezglutenowa to naprawdę ciekawe doświadczenie - naprawdę warto spróbować wykluczyć ten jeden element ze swojej diety nawet na chwilę żeby sprawdzić czy będziemy dzieki temu czuć się lepiej. Przy czym największą różnicę widzi się, gdy znów zjemy coś z glutenem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest prawie jasne, że będę czuła się lepiej, a co dla mnie ważniejsze - prawdopodobnie będę miała lepsze wyniki, więc w ciagu tego miesiąca sprawdzę, jak to wpłynęło na cały mój organizm, czy faktycznie zalecenia się sprawdzają :)

      Usuń
  21. Niedawno zamieściłam recenzję Rewolucji - myślę, że może Ci się przydać a płyta na pewno Ci się spodoba! :) Z piciem wody ja też mam problem. Szczególnie zimą! Jestem totalnym zmarźluchem i picie zimnej wody kompletnie do mnie nie przemawia. A habbit tracker - pierwsze słyszę, a na pewno się z tym zapoznam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, widziałam, byłam tam :) Jeszcze czekam na dostawę także jak tylko dojdzie, to mimo choroby ją wypróbuję :)

      Habbit tracker polecam, ja właśnie zaczęłam i w sumie odhaczenie kolejnego dnia na liście bardzo motywuje do wypicia jeszcze tyci więcej albo do tego kolejnego treningu w tygodniu :)

      Usuń
  22. No to, żeby ten luty był bardziej owocny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Wystarczy mi, jeśli będzie podobny, bo nie wiem, czy sie wyrobie :P

      Usuń
  23. A mi zapał do Bullet Journal nieco opadł, nie mam na niego czasu normalnie :). Śliczny styczeń i trzymam kciuki za luty.

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratuluję takiej wytrwałosci przy ćwiczeniach! Ja z kolei po pięciu minutach ćwiczeń jedyne co mogę to zaakceptować moją sylwetkę taką jaką jest :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Korzystam z Habit Trackera (aplikacja HabitChamp) i zdecydowanie polecam, bez tego byłoby mi o wiele trudniej. Sama jestem też na diecie bezglutenowej i żałuję, że zrobiłam to tak późno. Czuję się wspaniale, lepiej śpię i wyglądam. Jeśli jeszcze się wahasz, nie zwlekaj. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja po sesji również stawiam na relaks - tym razem w Pradze :)
    Urban vagabond

    OdpowiedzUsuń
  27. to pice wody to jakaś moja zmora :D Jak sinusoida - piję, nie piję, piję, nie piję... i tak ciągle od kilku lat. Już sama wątpię, ze coś z tym zrobię :D

    OdpowiedzUsuń